O zaletach oświetlenia ledowego powiedziano już bardzo wiele. Oświetlenie tego typu to oszczędność na rachunkach za prąd i ciekawe wzornictwo. Ledy nie nagrzewają się (są więc bardzo pożądane we wszelkich pomieszczeniach wymagających utrzymania niskiej temperatury) i są ekologiczne, bo wymagają znacznie mniejszego zapotrzebowania na prąd przy tej samej emisji światła.

Wystarczy wspomnieć, że tradycyjna żarówka zużywa około 70W zaś dioda LED (świecąca z taką samą mocą) tylko 10W. Wyższa cena w przypadku lamp wykonanych w technologii LED zwróci nam się zatem bardzo szybko. Charakteryzują się też bardzo dobrym oddaniem barw, co docenią osoby, nie potrafiące znieść charakterystycznego „trupiego” światła emitowanego przez większość świetlówek. Oczywiście mamy możliwość wyboru wśród ledów określonych temperatur barwowych (których zakres jest zresztą dużo szerszy niż przy tradycyjnej żarówce), ale gdy białe, naturalne światło jest tym czego szukamy nie dajmy się zwieść obiegowej (i nieprawdziwej!) opinii, że ledy takiego światła nie dają. Mamy przy tym bogactwo kolorów; pamiętajmy, że technologia LED jest wykorzystywana choćby w telewizorach zatem możemy uzyskać dowolny kolor świecenia! Diody LED mają też niewielkie rozmiary, co pozwala zainstalować je w praktycznie każdym miejscu, czego nie możemy powiedzieć o tradycyjnym oświetleniu.

Znakomicie sprawdzają się przy podwieszanych sufitach: oprawy sufitowe LED są w tym przypadku stosowane na szeroką skalę nie tylko w nowoczesnych biurowcach, ale coraz częściej również w prywatnych domach i mieszkaniach. Najczęściej w łazienkach, ale coraz powszechniej również w salonach, tworząc czasami prawdziwe małe dzieła sztuki. Kolejną zaletą ledów jest ich żywotność. Dobrej jakości diody LED potrafią świecić od 30 do 100 tysięcy godzin, a duży zakres podawany na etykietach nie jest przypadkowy; dioda LED nie przepala się jak tradycyjna żarówka, nie przestanie nagle świecić (skazując nas na egipskie ciemności, gdy akurat nie mamy w domu zapasowej żarówki…), ale traci stopniowo moc świecenia. Wymaga więc wymiany gdy natężenie światła w sposób zauważalny spadnie, co w warunkach domowych potrwa kilka, a nawet kilkanaście lat. Pomyślmy, ile razy w ciągu roku wymienialiśmy tradycyjne żarówki w swoich domach, gdy te były jeszcze w powszechnym użyciu, by uzmysłowić sobie ile zyskujemy także w tym względzie. Ledy są wreszcie dużo odporniejsze na wszelkie mechaniczne uszkodzenia; brak w nich małych elementów podatnych na drobne uderzenia, są odporne na wilgoć (stąd między innymi ich powszechność zastosowania w łazienkach).

Oczywiście jak wszystko na tym świecie również i ledy mają swoje wady i ograniczenia. Do „ciemnych stron” możemy zaliczyć na przykład większą podatność na wszelkiego rodzaju przepięcia prądu. Niemniej jednak na ten problem znajdziemy rozwiązanie zaopatrując się w dobrej jakości listwy zasilające (mające wbudowaną ochronę przed skokami napięcia w naszych gniazdkach). Inną „wadą” może być też bardziej skupiona niż przy tradycyjnej żarówce wiązka światła, ale i z tym problemem możemy sobie poradzić w dość prosty sposób; po prostu dobrze projektując rozmieszczenie lamp diodowych w zależności od typu i metrażu pomieszczenia, które chcemy oświetlać.

Jak zatem widać zalet technologia LED ma znacznie więcej zalet niż wad, a przy właściwym poziomie wiedzy i świadomości pewnych ograniczeń te ostatnie możemy zniwelować lub wręcz całkowicie wyeliminować. W ostatecznym rozrachunku, ledy zdecydowanie wygrywają z tradycyjną żarówką!